Depresja u nastolatka: sygnały, których nie warto tłumaczyć trudnym wiekiem

„Ona po prostu ma taki okres". „On zawsze był zamknięty w sobie". Rodzice słyszą takie zdania od znajomych, od rodziny, czasem mówią je sami do siebie. Czasem to prawda. Czasem jednak za zamkniętymi drzwiami pokoju dzieje się coś, co wymaga reakcji.
Bunt czy depresja: gdzie przebiega granica?
Okres dojrzewania z definicji wiąże się z burzliwością. Nastolatek oddala się od rodziców, buduje własną tożsamość, testuje granice, przeżywa emocje mocniej niż wcześniej. Wahania nastroju, potrzeba prywatności i większe znaczenie rówieśników są zjawiskami rozwojowymi, a nie objawami choroby.
O depresji zaczynamy myśleć wtedy, gdy zmiana ma trzy cechy. Po pierwsze, trwa obniżony nastrój, drażliwość, trudności ze snem, zaburzenia koncentracji uwagi, zmiany w łaknieniu trwają co najmniej dwa tygodnie, zwykle znacznie dłużej. Po drugie, obejmuje wiele obszarów jednocześnie: nastrój, sen, apetyt, szkołę, relacje. Po trzecie, oznacza wyraźne odejście od tego, jaki nastolatek był wcześniej.
Warto też pamiętać, że depresja u młodzieży często nie wygląda jak smutek. Znacznie częściej przybiera postać drażliwości, wybuchów złości i wrogości wobec domowników. Rodzic widzi wtedy „trudne zachowanie", a nie cierpienie.
Sygnały ostrzegawcze, na które warto zwrócić uwagę
Zmiany w emocjach i myśleniu
Utrzymujące się przygnębienie lub drażliwość, płaczliwość, poczucie bezsensu, wypowiedzi typu „i tak nic nie zmieni", „jestem beznadziejny", „nikomu na mnie nie zależy". Pojawia się nadmierny samokrytycyzm, wyolbrzymianie porażek i trudność w cieszeniu się rzeczami, które wcześniej sprawiały radość. Ta ostatnia zmiana, nazywana anhedonią, jest jednym z najbardziej charakterystycznych objawów.
Zmiany w ciele i rytmie dnia
Zaburzenia snu, zarówno bezsenność, jak i spanie po kilkanaście godzin. Wyraźna zmiana apetytu i masy ciała. Skargi na bóle głowy, brzucha i ogólne zmęczenie, które nie znajdują potwierdzenia w badaniach. Spowolnienie albo przeciwnie, ciągły niepokój ruchowy.
Zmiany w relacjach i szkole
Wycofanie z kontaktów, rezygnacja z zajęć dodatkowych, unikanie spotkań ze znajomymi, spadek ocen, wagary, coraz częstsze prośby o pozostanie w domu. Niepokojące jest też nagłe rozstanie się z dotychczasową grupą przyjaciół albo wejście w środowisko, które budzi Twoje wątpliwości.
Pojedynczy objaw nie oznacza depresji. Kumulacja kilku z nich, utrzymująca się tygodniami, jest już wystarczającym powodem do konsultacji.
Dlaczego nastolatki nie mówią wprost?
Rodzice często pytają, dlaczego dziecko nie przyszło i nie powiedziało, że źle się czuje. Powodów jest kilka.
Nastolatek zwykle nie ma języka na opisanie tego, co przeżywa. Wie, że jest źle, ale nie potrafi tego nazwać. Boi się też reakcji: zmartwienia rodziców, awantury, zabrania telefonu, wyśmiania. Bywa przekonany, że dorosły i tak nie zrozumie, bo „za jego czasów było inaczej".
Dochodzi do tego wstyd. W okresie, w którym najważniejsze jest, jak wypada się w oczach rówieśników, przyznanie się do słabości bywa nie do udźwignięcia. Dlatego pierwsze sygnały pojawiają się nie w słowach, lecz w zachowaniu.
Jak rozmawiać z nastolatkiem, żeby nie zamknąć drzwi?
Kilka zasad zwiększa szansę, że rozmowa się uda.
Wybierz moment bez presji. Rozmowy o trudnych sprawach z niektórymi dziećmi lepiej idą w samochodzie, na spacerze albo przy wspólnym gotowaniu. Inne młode osoby potrzebują usiąść wygodnie, w spokoju i wtedy dopiero może narodzić się dialog. Wybierz czas, który z Twoje perspektywy będzie najlepszy dla Twojego dziecka. Ważne by była to spokojna, przyjazna rozmowa, a nie przesłuchanie. Często pomaga okazanie troski i zadawanie łagodnych pytań niż długotrwające kazania.
Zacznij od obserwacji, nie od diagnozy. Zamiast „masz depresję" powiedz „zauważyłam, że od kilku tygodni nie spotykasz się z Kasią i wracasz prosto do pokoju. Martwię się o Ciebie". Konkret jest trudniejszy do zbycia niż ogólnik.
Nie zaprzeczaj emocjom. Zdania „przesadzasz", „inni mają gorzej", „przecież masz wszystko" kończą rozmowę natychmiast. Zamiast tego wystarczy: „rozumiem, że to jest dla Ciebie ciężkie".
Wytrzymaj milczenie. Nastolatek może nie odpowiedzieć za pierwszym razem ani za drugim. Ważne, żeby wiedział, że temat jest otwarty i że wrócisz do niego bez złości. Więcej o budowaniu takiej relacji piszemy w tekście o budowaniu więzi z dzieckiem oraz w artykule o strategiach pracy z dziećmi i nastolatkami.
Sytuacje, które wymagają pilnej reakcji
Są sygnały, przy których nie czeka się na poprawę. Należą do nich wypowiedzi o braku sensu życia, o tym, że „lepiej by było, gdyby mnie nie było", ślady samookaleczeń, nagłe rozdawanie ważnych dla nastolatka rzeczy, żegnanie się, a także gwałtowna zmiana nastroju z bardzo złego na spokojny bez wyraźnej przyczyny.
W takiej sytuacji trzeba działać od razu: skontaktować się z lekarzem psychiatrą dzieci i młodzieży lub udać się do oddziału ratunkowego. Całodobowo działa też bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 oraz linia wsparcia dla dorosłych w kryzysie 800 70 2222.
Rozmowa o tych sprawach nie zwiększa ryzyka. Wbrew obiegowej opinii bezpośrednie zapytanie nastolatka, czy myśli o odebraniu sobie życia, daje mu przestrzeń na powiedzenie prawdy i często daje ulgę. Ważne, żebyś nie wpadł w panikę, ani się nie zezłościł, tylko pocszukał najlepszego rozwiązania dla nastrolatka, wraz z nastolatkiem.
Jak wygląda terapia młodzieży?
Psychoterapia młodzieży zaczyna się zwykle od konsultacji, w której uczestniczą rodzic z nastolatkiem, a następnie są kontynuowane spotkania z samym nastolatkiem. Terapeuta rozpoznaje sytuację, ocenia, czy potrzebna jest równoległa konsultacja psychiatryczna, i proponuje formę pracy.
Ważnym elementem jest zaufanie. Nastolatek musi wiedzieć, że gabinet to jego przestrzeń, a treść sesji nie jest raportowana rodzicom. Wyjątkiem pozostają sytuacje zagrożenia zdrowia lub życia, o czym mówi się otwarcie na początku.
Czasem okazuje się, że trudność dziecka jest powiązana z tym, co dzieje się w całej rodzinie. Wtedy pomocna bywa psychoterapia rodzinna, która pozwala spojrzeć na problem szerzej, o czym pisaliśmy w artykule o terapii systemowej.
Rola rodzica w procesie zdrowienia
Terapia nastolatka nie zwalnia rodziców z pracy własnej. Przeciwnie, ich postawa jest jednym z najsilniejszych czynników wpływających na efekt.
Pomaga stabilny rytm dnia, obecność bez nachalności, zainteresowanie bez przesłuchania oraz gotowość do przyjrzenia się własnym reakcjom. Rodzicom, którzy chcą wzmocnić swoje kompetencje, oferujemy porady wychowawcze, czyli spotkania skoncentrowane na konkretnych trudnościach wychowawczych.
Jeśli obserwujesz u swojego dziecka niepokojące zmiany, umów konsultację albo zadzwoń pod numer 663 378 925. Pomożemy dobrać terapeutę do sytuacji Waszej rodziny.
Dzielimy się naszą wiedzą i doświadczeniem
Opinie pacjentów:
wsparcie, które rozpoczyna zmianę
Umów się na konsultację
Nie czekaj! Skontaktuj się z nami, aby rozpocząć swoją drogę do lepszego samopoczucia.
